Dla firm produkcyjnych rosnąca rola GPP to zarówno wyzwanie, jak i szansa. Coraz więcej przetargów publicznych zawiera konkretne kryteria środowiskowe, które dostawcy muszą spełnić, aby w ogóle zostać wziętymi pod uwagę. Przykładowo, w wielu krajach UE wprowadzono wytyczne, by pewna część oceny oferty (np. 5–10% punktacji) wynikała z osiągnięć ekologicznych lub cech zrównoważonych oferowanych produktów. Taka waga może zadecydować o wygranej w sytuacji, gdy konkurenci mają zbliżoną cenę i jakość. Co więcej, już teraz w Wielkiej Brytanii czy Irlandii oferty z słabymi wynikami ESG (środowiskowymi i społecznymi) mogą być eliminowane z przetargu pomimo konkurencyjnej ceny. Innymi słowy – dbałość o zrównoważony rozwój staje się nie opcją, a koniecznością biznesową.
Nowe wymagania w przetargach – na co muszą być gotowi producenci?
W praktyce zielone kryteria w zamówieniach publicznych mogą przyjmować różne formy. Firmy startujące w przetargach coraz częściej muszą udokumentować swoje osiągnięcia środowiskowe lub zobowiązać się do konkretnych działań proekologicznych. Oto przykładowe wymagania i kryteria, z jakimi mogą się spotkać kierownicy produkcji i specjaliści ds. zamówień publicznych przygotowujący ofertę:
- Posiadanie certyfikatów lub systemów zarządzania środowiskowego: Zamawiający mogą wymagać np. wdrożenia normy ISO 14001 lub posiadania eko-certyfikatów potwierdzających spełnianie standardów środowiskowych. Często dodatkowe punkty można uzyskać za produkty oznaczone eko-etykietami (np. certyfikat FSC dla materiałów drewnianych, Energy Star dla sprzętu elektronicznego itp.).
- Monitorowanie i redukcja emisji CO₂: Firmy mogą być proszone o wykazanie śladu węglowego swoich produktów lub procesu produkcji oraz przedstawienie, w jaki sposób go obniżają. Przykładowo, w pytaniach przetargowych pojawia się wymóg udokumentowania redukcji emisji CO₂ w ostatnich 12 miesiącach – zamawiający oczekują aktualnych, zweryfikowanych danych zamiast gołosłownych deklaracji. Dostawca, który może pochwalić się np. spadkiem emisji o X% rok do roku popartym twardymi danymi, zyskuje przewagę konkurencyjną.
- Efektywność energetyczna i zarządzanie zasobami: Wiele przetargów promuje oszczędność energii i surowców. Mogą pojawić się kryteria oceny związane z energochłonnością produktu lub procesu (np. niższe zużycie kWh na jednostkę wyrobu) oraz z minimalizacją odpadów czy wykorzystaniem materiałów z recyklingu. Firmy, które wdrożyły u siebie zasady ekoprojektowania, obiegu zamkniętego lub wykazują wysoki odzysk odpadów produkcyjnych, mogą zdobyć w takich kategoriach dodatkowe punkty.
- Zobowiązania do ciągłej poprawy podczas realizacji kontraktu: Część zamawiających oczekuje od dostawców planu dalszego doskonalenia ekologicznego w trakcie trwania umowy. Na etapie oferty mogą wymagać przedstawienia konkretnych celów redukcji (np. emisji, zużycia energii) na okres realizacji kontraktu oraz sposobu monitorowania postępów. Dostawca musi więc nie tylko spełniać obecne normy, ale i wykazać gotowość do dalszych ulepszeń.
Jak widać, przygotowanie takiej zielonej oferty wymaga rzetelnych informacji o własnych procesach i wynikach środowiskowych. Kierownicy produkcji muszą ściśle współpracować ze specjalistami od zamówień, by dostarczyć dane potrzebne do udowodnienia, że firma spełnia (a nawet przewyższa) wymagania zrównoważonego rozwoju. W tym miejscu na pierwszy plan wysuwa się rola nowoczesnych narzędzi IT w fabryce – przede wszystkim systemów klasy MES.
Czym jest MES i jak wspiera zrównoważoną produkcję?
MES (Manufacturing Execution System) to system informatyczny nadzorujący i dokumentujący przebieg produkcji w czasie rzeczywistym. Mówiąc prościej, MES zbiera dane z maszyn i procesów na hali produkcyjnej (np. czasy pracy i przestojów, ilość wyprodukowanych sztuk, braki, zużycie surowców, energii itp.) i przedstawia je w czytelnej formie menedżerom oraz operatorom. Dzięki modułom akwizycji danych produkcyjnych (PDA) i maszynowych (MDA), MES tworzy cyfrowe odzwierciedlenie tego, co dzieje się na produkcji na bieżąco. Uzyskana w ten sposób przejrzystość procesu jest bezcenna – pozwala natychmiast dostrzec ewentualne problemy i reagować w oparciu o fakty, a nie przypuszczenia.
Co istotne z perspektywy zrównoważonego rozwoju, bez wsparcia IT trudno dziś wiarygodnie poprawiać wyniki ekologiczne produkcji. Jak zauważają eksperci, pełna transparentność danych i ich analiza to warunek konieczny, by skutecznie ograniczać marnotrawstwo i zużycie zasobów. Innymi słowy – nie zmienisz czegoś, czego nie mierzysz. MES dostarcza właśnie tych mierników. Dzięki niemu firmy produkcyjne mogą identyfikować obszary do optymalizacji i podejmować trafne decyzje wspierające zarówno efektywność, jak i ekologię. Przykładowo, dobrze wdrożony MES pomaga: minimalizować zużycie materiałów, redukować pobór energii, uniknąć nadmiernych braków i odpadów oraz lepiej planować przebieg produkcji.
Analiza danych zbieranych z maszyn pozwala wcześniej wykryć źródła strat (awarie, błędy, niezgodności jakościowe) i im zapobiegać. Dzięki temu zwiększa się wydajność linii, a zarazem spada obciążenie środowiskowe – mniejsze zużycie surowców i energii oznacza mniejszą emisję i odpad produkcyjny. Co więcej, system MES może być zintegrowany z monitoringiem mediów (prądu, wody, gazu), dostarczając danych potrzebnych do śledzenia zużycia energii na poziomie poszczególnych wydziałów, a nawet maszyn, i wykrywania gdzie powstają straty. Firma może na tej podstawie podjąć działania zwiększające efektywność energetyczną, obniżające koszty i jednocześnie redukujące emisje.
Warto tu dodać, że efektywna produkcja idzie w parze z produkcją ekologiczną. Eliminacja marnotrawstwa, poprawa jakości i wydajności – wszystkie te tradycyjne cele działów produkcji – przekładają się na lepszy wynik środowiskowy. Przykładowo ograniczenie braków oznacza mniej odpadów i powtórnej przeróbki, a lepsze wykorzystanie mocy maszyn skraca ich czasy jałowe, zmniejszając pobór energii. MES nie tylko więc usprawnia biznesowo (bo zwiększa produktywność i obniża koszty), ale równocześnie pomaga realizować cele zrównoważonego rozwoju.
Jakie dane środowiskowe można uzyskać z MES?
System MES gromadzi ogrom informacji o przebiegu produkcji. Z punktu widzenia zielonych zamówień publicznych, kluczowe jest wyodrębnienie z nich mierzalnych wskaźników środowiskowych, które potem posłużą do raportowania i udowodnienia naszych osiągnięć. Według ekspertów warto śledzić przede wszystkim następujące obszary:
- Zużycie energii – ile energii elektrycznej (lub innych mediów) zużywa produkcja na jednostkę wyrobu? Jak efektywne energetycznie są poszczególne maszyny i linie? Monitorowanie tego wskaźnika pozwala nie tylko obniżyć koszty, ale jest podstawą do obliczania śladu węglowego produktów (emisje CO₂ z energii).
- Emisje gazów cieplarnianych (GHG) – całkowita emisja CO₂ (i ekwiwalentu CO₂) związana z procesem produkcji. Na poziom emisji wpływa m.in. miks energetyczny (udział odnawialnych źródeł energii), zużycie paliw wózków widłowych czy generatorów, a także efektywność energetyczna. Dobre systemy mogą pomóc monitorować intensywność węglową produkcji – czyli emisję CO₂ przypadającą na jedną sztukę produktu. Jeśli wiemy, że wyprodukowanie jednej sztuki wyrobu powoduje np. 5 kg CO₂, możemy wyznaczać cele redukcji i śledzić postępy.
- Odpady i recycling – ile odpadów generuje proces (procent braków, odpady poprodukcyjne) i jaki ich odsetek udaje się ponownie wykorzystać lub poddać recyklingowi. MES, zbierając dane o brakach i przyczynach wad, pomaga identyfikować źródła defektów i je eliminować, co zmniejsza ilość zmarnowanych surowców. Można też śledzić ilość odpadów segregowanych vs. zmieszanych, co bywa elementem raportowania w zrównoważonym łańcuchu dostaw.
- Zużycie wody – w branżach, gdzie woda jest istotnym zasobem (np. spożywcza, chemiczna), warto monitorować jej konsumpcję na tonę produktu czy na cykl produkcyjny. Redukcja zużycia wody to nie tylko oszczędność, ale często wymóg prawny i wizerunkowy (ograniczanie śladu wodnego).
- Użycie materiałów zrównoważonych – MES może wspomagać śledzenie pochodzenia surowców (np. od dostawców z certyfikatami FSC, Fairtrade itp.) oraz zużycia materiałów odnawialnych lub z recyklingu. Choć to bardziej aspekt łańcucha dostaw niż samej produkcji, w ramach GPP bywa premiowane oferowanie produktów z ekologicznych materiałów lub ograniczanie tworzyw sztucznych w opakowaniach. Dane z MES powiązane z systemami ERP mogą pomóc wykazać, jaki procent materiałów stanowią surowce zrównoważone.
Oczywiście lista możliwych metryk jest dłuższa (np. emisje innych zanieczyszczeń powietrza, głośność procesu, efektywność logistyczna itp.), ale już pięć powyższych obszarów często pojawia się w praktyce GPP. Posiadanie rzetelnych danych w tych kategoriach pozwala złożyć ofertę, która odpowiada na pytania zamawiającego konkretnymi liczbami i faktami, a nie ogólnikami. Co więcej, pokazuje naszą dojrzałość organizacyjną – sygnalizuje, że traktujemy kwestie ESG poważnie, mamy nad nimi kontrolę i potrafimy nimi zarządzać.
Dane z MES jako przewaga w zielonych przetargach
Wyobraźmy sobie teraz dwie firmy startujące w tym samym przetargu publicznym na dostawy. Obie spełniają podstawowe wymagania techniczne i oferują zbliżoną cenę. Jednak Firma A w swojej ofercie przedstawia szczegółowe dane z ostatnich dwóch lat: roczne zużycie energii na jednostkę produktu spadło u nich o 15%, emisje CO₂ zmniejszyły się o 10% dzięki optymalizacji pieców, a odsetek odpadów produkcyjnych zredukowano z 5% do 2%. Do tego załącza wykresy z systemu MES oraz kopie certyfikatów ISO 14001 i raport CSR potwierdzający te wyniki. Firma B natomiast poprzestaje na ogólnym stwierdzeniu, że „nasza firma przywiązuje dużą wagę do ochrony środowiska” i obiecuje „dążyć do redukcji emisji w przyszłości”, bez konkretnych danych. Nietrudno przewidzieć, która oferta zdobędzie przychylność komisji przetargowej.
Rzeczowe, zweryfikowane dane to dziś klucz do zdobycia zaufania zamawiających. Tendencję tę wyraźnie widać na rynkach zachodnich – np. w Wielkiej Brytanii do ofert dołącza się specjalne pakiety ESG, a organizatorzy przetargów oczekują bieżących dowodów na ekologiczne działania dostawcy. Punktowane jest to, co jest udokumentowane: certyfikaty, pomiary, osiągnięte cele. W odpowiedzi firmy coraz częściej prowadzą ciągłe pomiary i audyty swoich wyników zrównoważonego rozwoju.
System MES ułatwia tę pracę, gdyż automatyzuje zbieranie i raportowanie danych środowiskowych. Zamiast jednorazowo przed przetargiem ręcznie zestawiać dane z wielu źródeł (co bywa czasochłonne i podatne na błąd), mamy możliwość wygenerowania potrzebnych raportów jednym kliknięciem – bo dane zbierają się na bieżąco przez cały rok. Co więcej, wiele z tych informacji może być weryfikowanych niezależnie. Przykładowo, jeśli nasza firma certyfikuje swój ślad węglowy u niezależnego audytora (jak Planet Mark czy CDP), to bazuje on na danych, które pochodzą właśnie z systemów takich jak MES (zużycie energii, produkcja, materiały). Posiadanie tych danych w uporządkowanej formie przyspiesza uzyskanie zewnętrznych certyfikatów i potwierdzeń. A takie zweryfikowane wyniki ESG <12 miesięcy są na wagę złota przy ocenie ofert.
Dane z MES zwiększają też wiarygodność naszych deklaracji. Jak zauważa FASTEC, producent oprogramowania, obiektywne dane zebrane z hali produkcyjnej ułatwiają proces certyfikacji, dostarczają dowodów na spełnienie norm i pozwalają na wiarygodne raportowanie postępów. Krótko mówiąc, kiedy mówimy w ofercie „zmniejszyliśmy zużycie energii o 7%”, to dzięki danym MES możemy tę deklarację podeprzeć konkretnymi zapisami, a w razie potrzeby udostępnić dokumentację źródłową. Taka transparentność czyni nasz przekaz znacznie bardziej przekonującym dla oceniających.
Nie do przecenienia jest również aspekt ciągłego doskonalenia. Posiadając system do monitorowania produkcji, firma łatwiej wyznacza kolejne cele i kontroluje ich realizację. A zamawiający coraz częściej premiują dynamiczne podejście – nie wystarczy jednorazowo spełnić minimalnych wymogów, trzeba wykazać zdolność do dalszej poprawy w duchu ciągłego doskonalenia. Jeśli w ofercie możemy przedstawić plan redukcji np. o kolejne 5% emisji co roku, poparty dotychczasowymi trendami z naszych danych MES, to sygnalizujemy: „wiemy jak to zrobić, już to robimy i będziemy kontynuować”. Taki dostawca postrzegany jest jako partner niskiego ryzyka i wysokiej wartości, co ułatwia nie tylko wygranie kontraktu, ale i późniejszą współpracę.
Na marginesie, warto zauważyć że trend GPP wpływa nie tylko na zamówienia publiczne, ale i prywatne łańcuchy dostaw. Duże korporacje, chcąc realizować własne cele ESG, wymagają od poddostawców podobnych danych i standardów, jakie obowiązują w sektorze publicznym. Innymi słowy, nawet jeśli nie startujemy bezpośrednio w przetargach rządowych, nasi klienci mogą tego od nas oczekiwać, bo sami biorą udział w zielonych zamówieniach. Posiadanie wdrożonego MES i gotowych informacji o śladzie środowiskowym staje się więc przewagą nie tylko w kontraktach publicznych, ale generalnie na rynku.
Podsumowanie
Zielone zamówienia publiczne to nowa rzeczywistość, w której kryteria ekologiczne odgrywają znaczącą rolę w ocenie ofert. Dla firm produkcyjnych oznacza to konieczność zmierzenia się z własnym śladem środowiskowym – dosłownie i w przenośni. Ci, którzy potrafią zmierzyć, poprawić i wykazać swoje wyniki w obszarze zrównoważonej produkcji, zyskują przewagę konkurencyjną. Inwestycja w system MES okazuje się przy tym kluczowa: umożliwia zbieranie danych w czasie rzeczywistym, identyfikację obszarów do optymalizacji oraz automatyczne generowanie raportów na potrzeby przetargów czy certyfikacji. W efekcie łatwiej sprostać rosnącym wymaganiom formalnym i pokazać się zamawiającym z jak najlepszej strony.
Warto podkreślić, że przygotowanie do GPP to nie tylko dodatkowy obowiązek, ale i szansa na rozwój. Firmy, które wcześnie dostosują się do zielonych kryteriów, nie tylko “zmieszczą się w punktacji”, ale często realnie usprawnią swoje procesy (np. obniżając koszty energii, redukując straty materiałowe). Jak wskazuje raport Enso, zrównoważoność szybko staje się podstawowym wymaganiem, a nie ekstra dodatkiem – a ci, którzy zawczasu wyznaczą cele, zaczną mierzyć efekty i zgromadzą twarde dowody swoich działań, nie tylko dotrzymają kroku, ale wręcz wybiją się na tle konkurencji.
Konkluzja jest jasna: w erze zielonych zamówień publicznych dane z produkcji to nowa waluta zaufania. Dzięki nim przedsiębiorstwo może pokazać, że jest przygotowanym, odpowiedzialnym partnerem, który dostarczy nie tylko wysokiej jakości produkt, ale zrobi to w sposób przyjazny dla środowiska. A to często decyduje dziś o wygraniu przetargu. Wdrożenie MES i budowa kultury zarządzania w oparciu o dane stanowią więc dla kierowników produkcji i specjalistów ds. zamówień najlepszą strategię, by zielone kryteria potraktować nie jako problem, lecz jako szansę – na doskonalenie firmy i zdobywanie nowych kontraktów.
Źródła: Badania i opracowania branżowe, m.in: